Poranna sesja narzeczeńska w sadzie. Piknik na trawie.

Chyba pokochałem poranne światło. Nie jest to łatwe wstać wcześniej, ale naprawdę warto. Jest tak rześko, świeżo i jasno. Marlena i Patryk dali radę wstać wcześnie i jeszcze przygotować piknik. Takie śniadanko to można jeść codziennie! Było super. Marlena zadbała o każdy detal. Widać było, że zależy im na tej sesji. Przyszli z super nastawieniem i świetnymi humorami. Sztosy same się robiły 🙂 Po sesji zostali tam w sadzie i mieli genialne śniadanko tylko we dwoje.

Dodaj komentarz...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *