Sesja brzuszkowa o zachodzie słońca.

Lato w pełni, ale trudno znaleźć dzień bez burzy. Tą sesję przekładaliśmy już kilka razy przez deszcz a czas nas gonił. Udało się. Wszystko zagrało tak jak powinno. Światło, miejsce i Paulina z Piotrkiem. Nie wiem czy kojarzycie, ale to moja dawna para młoda. Fotografowałem ich ślub w Toskanii, sesję plenerową w Cinque Terre. A teraz wrócili do mnie na sesję z brzuszkiem. Przepiękny czas przed nimi! Gratuluję i dziękuję także za zaufanie i powroty przed mój obiektyw 😀

Dodaj komentarz...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *