Kurpiowski Ślub

Kurpiowszczyznę odwiedziłem pierwszy raz w życiu. Pierwszy raz też dane mi było fotografować ślub w tamtych rejonach. Wszystko działo się w klimatycznym miejscu przepełnionym tradycyjnymi ozdobami. Tradycyjne też było przywitanie Pana Młodego w domu Pani Młodej oraz błogosławieństwo. Jedyne czego można było żałować to październikowej pogody. Ciekawostką był pierwszy taniec wykonany przez profesjonalnych tancerzy. Idealny pomysł dla par, które nie czują się komfortowo tańcząc i będąc w centrum uwagi.