Ślub w czasie pandemii

Rzadko bloguję, ale te wszystkie maile i telefony od moich par zmobilizowały mnie do tego postu. Z pewnością czujecie wielki zawód. Sam jestem zdruzgotany tym co się dzieje wokół, dlatego rozumiem Was bardzo dobrze. Spędziliście setki godzin na planowaniu Waszego wymarzonego ślubu. Suknie i garnitury gotowe w szafie, bilety gości już kupione, hotele zarezerwowane, piosenka na pierwszy taniec wybrana a układ przećwiczony. Nagle dostajecie takie informacje: „Zakaz zgromadzeń, urzędy stanu cywilnego są zamykane do odwołania, ceremonie ograniczone tylko do kilku niezbędnych osób”. O co chodzi? Kiedy to się skończy? Niestety nikt nam tego nie powie. „Mamy nadzieję, że do maja sytuacja się uspokoi…” – często słyszę w telefonie. Też mam taką nadzieję, że skończy się to jak najszybciej, a Wasz ślub odbędzie się tak jak chcieliście. A co, jeśli ten stan przedłuży się do maja lub czerwca? Warto pomyśleć o zdrowiu swoim i najbliższych. Można wszystko odwołać, jednak jest inne wyjście z tej sytuacji. Rozsądnym rozwiązaniem jest przeniesienie daty ślubu i wesela na termin niewypadający w czasie trwania stanu zagrożenia epidemicznego. Co więcej, wydaje mi się, że łatwiej będzie przenieść wszystkich usługodawców na inny dzień niż sobota. Wtedy też jest większe prawdopodobieństwo, że sala, dj, fotograf i inni usługodawcy będą mieli wolny termin. Myślę, że każdemu zależy na tym, by wyjść z tej sytuacji jak najlepiej. Dlatego zapraszam wszystkie pary z wątpliwościami do kontaktu ze mną. Razem znajdziemy dobre rozwiązanie i będzie pięknie! 🙂