Kilka wskazówek do sesji narzeczeńskiej

 

 

Juhuuu! Ślub zaplanowany! Zobaczymy się już niedługo bo czas szybko leci.

Teraz zdecydowaliście się na pamiątkę w postaci sesji narzeczeńskiej. Świetnie!

Zaplanujmy i zaangażujmy się w nią razem, a z pewnością będziecie wracać do tych zdjęć z przyjemnością.

Bardzo mnie cieszy, że będziemy mogli się poznać bliżej przed Waszym ślubem.

Pozwoli nam to na swobodniejszą atmosferę. Bardzo nie lubię być tym „Panem Fotografem”.

Wolałbym być dla Was po prostu Marcinem. Mam nadzieję, że po tej sesji tak będzie.

 

 

 

 

 

 

1. Najważniejsze na sesji jest Wasze samopoczucie.

Zależy mi na tym, żebyście czuli się swobodnie i wygodnie.

Dlatego myślę, że ubrania bardzo formalne niekoniecznie są dobrym pomysłem. Jeśli na codzień nie nosisz szpilek, to na sesji niepotrzebnie Cię ograniczą.

 

2. Dopasujcie kolorystykę tak, aby pasowały do palety kolorów sesji.

Mam tutaj na myśli kolory jakie w danym momencie przeważają w wybranej lokacji o danej porze.

Z pewnością pomoże wam poszukanie hasła moodboard. Tam znajdziecie pasujące do siebie kolory.

 

3. Nie przesadzajcie z dodatkami czy rekwizytami.

Biżuteria jest ok, ale uważajcie, żeby nie kradła zbyt dużo uwagi. Zawsze uważam, że im mniej tym lepiej.

 

4. Zwiewne, luźne sukienki są suuuuper na zdjęciach.

 

5. Niektórzy przygotowują dwa zestawy ubrań dla zróżnicowania zdjęć.

Dla mnie to nie jest problem, ale trzeba uważać na światło. Najgorzej jest przegapić najpiękniejsze słońce podczas przebierania.

 

 

 

 

 

6. Bądźcie sobą! Bądźcie blisko. Skupcie się na sobie nawzajem.

Rozmawiajcie, śmiejcie się, żartujcie, dokuczajcie sobie. Mnie tam nie ma przecież :)

 

7. Potraktujcie ten czas jak zwykły wypad na spacer czy piwo.

Nastawcie się na przyjemnie spędzone popołudnie, a nie na SESJĘ. Dumnie brzmiące słowo potrafi zablokować każdy spontan.

 

8. Wybierzcie miejsce, gdzie lubicie spędzać czas. Może to być Wasze mieszkanie, ulubiona łąka, las.

Nie szukajcie spektakularnych plenerów, z którymi nie macie nic wspólnego.

To nie miejsce będziemy fotografować. Wy jesteście dla mnie najważniejsi. Ok, światło też jest potrzebne ;)