Rustykalny ślub plenerowy i wesele w stodole

Takie rozpoczęcie sezonu można sobie tylko wymarzyć. Właśnie tak wyobrażałem sobie idealny ślub. Wszystko dopracowane do perfekcji a wkoło pełen luz. Jechałem tam z lekką tremą bo Pani Młoda też jest fotografką. Na miejscu zastałem genialną energię więc mogłem odetchnąć. Miejsce, w którym się wszystko działo to Chata za Wsią. Wydawało mi się, że jestem na końcu świata 🙂

Całą oprawą i planowaniem zajęła się Zuza. Można jej tylko pogratulować i pozazdrościć zapału. Tak dopieszczone dekoracje i sala nie zdarzają się zbyt często. Dla ciekawskich skąd te wszystkie piękności podpowiadam: przepiękny słodki stół od Uli z Artystyczne Wypieki – Torty Warszawa. Suknia z Szyjemy Sukienki a wianek z Moonbird. Makijażem i fryzurą zajęła się Justyna Kamińska Make-up & Hair. Drewniane napisy od Ilustratyw. Całą zabawę rozkręcił przy pierwszym tańcu pan Mirek Elimer jako Freddy Mercury. Co za talent! Jakbym widział i słyszał oryginał. Naprawdę polecam zobaczyć go na żywo. Na koniec mogę tylko podziękować Zuzannie za to, że zaufała właśnie mi. Spójrzcie sami co tam się działo.

Dodaj komentarz...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *